Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Dziwował się tej procesji Boryna, ale juści, że pary z gęby nie puścił, na pozdrowienia
odpowiadał, rękę podawał, siedzieć zapraszał, ławki podsuwał i tabaką częstował...
Usadzili się rzędem, tabakę ochotnie zażywali, ten kichnął, ów nos ucierał, tamten zaś
oczy, bo tabaka była krzepka, jenszy rozglądał się po izbie, któren znów to jakie słowo rzucił,
drugi zaś rozważnie i z namysłem odrzekał- tamten o śniegach prawił, kto z turbacjami wyjeżdżał,
kto ino wzdychał a kiwaniem przytwierdzał - a wszystkie razem mądre dyskursa wiedli
i z wolna prowadzili do tego, z czym przyszli...
Boryna się kręcił na ławie, w oczy im patrzał, za języki pociągał i z różnych stron zabiegał.
Nie dali się jednak wywieść; siedzieli w rząd, siwi wszyscy, wyschli, wygoleni, równiaki
latami, czerstwi jeszcze; choć już starością i pracą przygięci do ziemi, niby te głazy polne
omszali; surowi, twardzi, nieprzystępni a mądrale , to się strzegli wymówić przed czasem i
kołowali po miedzach sprawy, jako te zmyślne psy owczarskie, kiedy chcą owce zagnać we
wrota.
Aż w końcu Kłąb odchrząknął, splunął i rzekł uroczyście:
- Co tu marudzić i zwlekać; przyślim się dowiedzieć, czy trzymacie z nami?...
- Bez was stanowić nie możem...
- Boć pierwszym we wsi jesteście.
- A rozumu też wam Pan Jezus nie poskąpił:
- I choć przez urzędu, a gromadzie przewodzicie....
- Kużden się na was ogląda.
- Ile że o wszystkich krzywdę chodzi.
Powiedział każdy swoje, a przypochlebnie, że Boryna poczerwieniał, ręce rozłożył i zawołał:
- Ludzie kochane, kiej nie miarkuję, z czym przychodzicie?
- A wedle naszego lasu, mają go rąbać po Trzech Królach !
- Przeciech już na tartaku rzną jakieś drzewo.
- Rzną żydowskie z Rudki, nie wiecie to?
- Nie wiedziałem, czasu nie ma chodzić pomiędzy ludźmi i przepytywać...
- A samiście najpierwsi pomstowali na dziedzica...
- Bom myślał, że nasze poręby sprzedał... A czyjeż to sprzedał, czyje? - zakrzyczał Caban.
- Juści, że na przykupnym.
- Sprzedał i na przykupnym, ale sprzedał i na Wilczych dołach i ma ciąć...
- Bez naszego przyzwoleństwa ciął nie będzie.
- Juści, drzewo już wycechowali, las rozmierzyli i po Trzech Królach rąbać zaczną.
- Kiedy tak, trzeba jechać ze skargą do komisarza- rzekł Boryna po namyśle.
- Od zasiewów do żniw nie każdy będzie żyw! - mruknął Caban.
- A jak kto na śmierć chory, na nic mu i dochtory!- dodał Walenty z krzywą gębą.
- Skarga tyle sprawi, że nim urząd zjedzie i zabroni, to już i pniaków nie ostanie po naszym
lesie, a jak to było w Dębicy, baczycie?
- Z dworem to jak z wilkiem, niech ino jedną owcę spróbuje, wnet całe stado wybierze.
- Nie trza dać, by się znarowił!
- Rzekliście mądre słowo, Macieju; jutro po kościele mają się gospodarze zebrać u mnie,
by cosik postanowiła gromada, tośwa przyszli waju zaprosić na naradę.
- Wszystkie przyjdą?...
- Wszystkie, a zaraz po kościele...
- Jutro... Cóż, kiej koniecznie muszę jutro jechać do Woli, prawdę mówię, dzielą się tam
gospodarką krewniaki, a swarzą i procesują, obiecałem się rozsądzić, by się sierotom krzywda

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595