Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

pękły, wpadł do wody i ledwie się nie utopił. Choruje teraz, krwią pluje, ruchać się nie może.
Jambroży powiadają, że mu się macica przewróciła i cztery żebra pękły! A tak jęczy cięgiem,
tak stęka!
Rozpłakała się.
Jagna porwała się na pierwsze słowa, jakby ją kto żgnął w same serce, bo zaraz jej przyszło
do głowy, że to pewnie o nią, ale wnet przysiadła znowu na skrzyni i jęła przyciskać łypiące
powieki do wiśniowych kwiatów a chłodzić...
Wszyscy u, domu byli zdumieni, bo o niczym nie wiedzieli, po całej wsi mówiono o tym
od początku, a do Borynów nie doszło.
- Trafił swój na swego, zbój na zbója, nie ukrzywdzą się zanadto! - mruknął stary, ale zły
być musiał, bo się namarszczył i jął drewka rzucać do komina.
- O co się pobili? - spytała później Jagna.
- O ciebie! - warknęła ze złością stara.
- Juści mówcie prawdę.
- Rzekłam! Mateusz się chwalił we młynie przed chłopami że często bywał u ciebie w
komorze, Antek to posłyszał i pobił go! Jak te psy o sukę ,.tak się o ciebie zagryzają.
- Nie powiedajcie do śmiechu, bo mnie słuchać nieletko.
- Rozpytaj się na wsi, kiej mnie nie wierzysz, każdy ci to samo przytwierdzi, przeciech
nie prawię, że Mateusz prawdę gadał, a ino, co mówił ludziom,..
- Cygan paskudny, cygan!
- Ochroni cię to chto od pleciuchów! i za grobem często nie darują.
- Dobrze, że go pobił, dobrze, jeszcze bym sama dołożyła! - syknęła zawzięcie.
- Widzisz ją, jak to kurczęciu pazury jastrzebieją.
- Za nieprawdę to bym zabiła zaraz! Cygan ścierwo !
- To samo wszystkim mówię, ino że nie wierzą i na zęby cię biorą.
- Jak im Antek przytnie ozory, to zmilkną!
- Hale, z całym światem zawiedzie wojnę o ciebie, co? - skrzywiła się złośliwie.
- A wy jak ten judasz, podpowiadacie swoje, a cieszycie się z cudzej biedy.
Jaguś srodze się rozeźliła, może pierwszy raz w życiu do tego stopnia, taka była zła na
Mateusza, że gotowa była lecieć i drzeć go choćby tymi pazurami! Nie zniesłaby tej złości,
gdyby nie wspominki o Antku i o jego dobroci!
Zalewała ją wielka czułość, niewypowiedziana wdzięczność gorzała w jej sercu, że ją
obronił i okrzywdzić nie dał. Ale mimo to tak się ciskała po domu, tak o byle co krzyczała na
Józkę i Witka, aż się stary zaniepokoił, przysiadł do niej, zaczął głaskać po twarzy i pytał:
- Co ci to, Jaguś, co?
- A cóż by, nic. Odsuńcie się, przy ludziach będą się umilali!
Odsunęła go szorstko.
- Hale, będzie ją głaskał i wpół jeszcze brał, dziadyga jakiś, niedojda! - myślała ze złością,
bo pierwszy raz spostrzegła jego starość, pierwszy raz obudził się w niej wstręt do niego
i głęboka niechęć, nienawiść prawie. Z przyczajoną a radosną wzgardą przyglądała mu się
teraz, bo istotnie, w ostatnich czasach postarzał się mocno, powłóczył nogami, garbił się i
ręce mu się trzęsły.
- Dziad ten, niezguła!
Otrząsnęła się z obrzydzenia i tym usilniej myślała o Antku, i już się nie broniła przed
wspominkami, i nie uciekała od tych kuszących, słodkich szeptów!
A dzień się dłużył ogromnie, nie do wytrzymania, że co chwila wychodziła na ganek, to
do sadu za dom i przez drzewa patrzyła na pola... albo wspierała się o chruściany płot, dzielący

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595