Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- W garnczek wsadzałyśmy razem, ale sama ucinałam, to la mnie zakwitła!... - wrzeszczała
i aż na płacz się jej zbierało, że nie przytwierdzają.
- Jeszcze ci czas ganiać za parobkami i wystawać na przełazach; starszym przódzi pora,
starszym! - mówiła nie patrząc na nikogo, a uśmiechała się ku Nastce - cicho no, Józia. Wiecie,
a to w nocy Magda od organistów zległa w kruchcie.
- Cudeńka prawicie! - Żeby to cudeńka, ale prawdziwą prawdę! Jambroży szedł dzwonić
i nastąpił na nią...
- Mój Jezus! I nie przemarzła!
- Bogać ta nie, dziecko na śmierć zamarzło! a Magda ledwie zipie. Wzięli ją na plebanię i
cucą jeszcze... a lepiej, żeby nie docucili... co jej za niewola żyć, co za dobro ją czeka: cierpienie
ano i harowanie!
- Powiadał Mateusz, że jak ją organisty wypędziły przychodziła cięgiem do młyna i tam
przesiadywała, ale potem Franek ją sprał i wygonił, pono z młynarzowego przykazu.
- Cóż to miał z nią zrobić, w ramki oprawić i na ścianie powiesić! Chłop on jest jak i drugie,
przysięgał, jak sięgał, a dostał, zaprzestał! Juści, bez winy on nie jest, ale najwięcej winowate
organisty! Póki zdrowa była to orali w nią kiej w te dwa woły, sama jedna robiła
wszystko, a małe to gospodarstwo mają? Samych krów pięć, a dziecisków tyle, świń, gadziny,
pola tyle! A jak zachorowała, tą ją wygnały, ścierwy nie ludzie!
- A po cóż się zadawała z Frankiem! - wykrzyknęła Nastka.
- To samo byś zrobiła nawet z Jaśkiem, byś ino wierzyła, że na zapowiedzi poniesie!
Zaperzyła się o to Nastka i jęła przegadywać, ale wszedł Boryna, więc obie przycichły.
- Wiecie o Magdzie! Już żywie, domacali się w niej ducha, Jambroży powiada, że jeszcze
z pacierz, a już by pięty pokazała światu; Rocho trze ją jeszcze śniegiem i poi, ale pono lekować
się będzie musiała długo.
- A gdzie się to podzieje biedota, gdzie?
- Chyba Kozły muszą ją wziąć do siebie, boć to ich krewniaczka !
- Kozły! Same tym ino żyją, co gdzie urwią, wycyganią albo i ukradną, to za co będą ją
lekowali? Tyle gospodarzy we wsi, tyle bogaczy, a nikto z poratunkiem nie spieszy!
- Juści, gospodarze to mają studnie nieprzebrane, samo im z nieba leci, że ino rozdawać
na wsze strony! Każdy ma dosyć swojego, co mu do obcych! Jeszcze by, żebym każdego,
komu potrza, z drogi zbierał, do dom zwoził; jeść dawał, lekował i może jeszcze dochtorów
płacił! Stara jesteście, a w głowie wama przewiewa.
- Prawda, że musu nikt nie ma pomagać drugim, ale człowiek też nie bydle, żeby zdychał
pode płotem.
- Takie już jest i będzie urządzenie na świecie, zmienicie to?
- Baczę, że dawniej przed wojną, jeszcze za pańskich czasów, był we wsi szpital dla
biednych, w tym domu, gdzie teraz organista siedzi, dobrze baczę, iż z morga płacili.
Boryna się zniecierpliwił i nie chciał o tym mówić więcej:
- Gadanie nasze tyle zrobi, co umarłemu kadzenie zakończył chmurnie:
- Pewnie, że nie pomoże, pewnie! Kto nie ma serca miłosiernego la ludzkiego skrzybotu,
temu i płakania są zbędne! Komu jest dobrze, temu się widzi, że wszystko się dzieje na świecie,
jak przynależy, jak Pan Bóg przykazał!
Ale już na to Boryna się nie odezwał, wiec Jagustynka zwróciła się do Nastki:
- Jakże tam Mateuszowe boki, lepiej?
- Mateusz? Cóż mu się to stało?...
- Nie wiecie?.. - zawołała Nastka. - A to przed świętami jeszcze, we wtorek, widzi mi się,
wasz Antek go pobił; za orzydle wziął, wyniósł z młynicy i tak ciepnął o płot, że cztery żerdki

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595