Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Ostro się wzięła do gospodarstwa, cóż, kiedy nie było wiele do roboty, Józka już obrządziła
wszystko, a do tego stary chodził za nią cięgiem i niczego się tknąć nie pozwalał.
- Odpocznij, nie narywaj się, by ci się przed czasem nie stało co złego.
To i nie robiła, a ino tłukła się po izbach bez celu, wyglądała na świat bez potrzeby, w
ganku stawała, a coraz większa ckność ją przejmowała i rozdrażnienie zarazem, bo gniewały
ją te stróżujące mężowe oczy, gniewała radość i gwar całego domu, gniewał nawet ten bociek
łażący po izbie, że z rozmysłem potrącała go wełniakiem, aż nie mogąc już wytrzymać, a
upatrzywszy sposobną chwilę pobiegła do matki, ale stawem poleciała, na przełaj i jeszcze się
trwożnie rozglądała, czy gdzie nie stoi za drzewem zaczajony !...
Matki nie było, rankiem pono zajrzała i powróciła do wójtowej, Jędrzych zaś dym puszczał
w komin, a co trochę wybiegał przed dom patrzeć na drogę, bo Szymek przystrajał się w
komorze.
Odmieniło się w niej, opadły wszystkie zgryzoty, skoro jeno poczuła się po dawnemu w
swojej izbie, na starych śmieciach, poweselała całkiem i bezwiednie prawie zaczęła się krzątać,
zajrzała do krów, przecedziła mleko, które od rana jeszcze stało w skopkach, rzuciła kurom
ziarna, zamietła izbę, uprzątnęła, co było potrza, i wesoło pogadywała z chłopakami, bo
Szymek, wystrojony w nową kapotę, wyszedł był na izbę i przyczesywał się przed lusterkiem.
- Kędy się to szykujesz?
- A na wieś, u Płoszków zbierają się chłopaki.
- Da ci to matka iść, co?
- Pytał się cięgiem o przyzwoleństwo nie będę, swój rozum też mam i swoją wolę... i co
mi się jeno uwidzi - zrobię!...
- Pewnikiem to zrobi, pewnikiem! - dogadywał Jędrzych trwożnie wyglądając na drogę.
- A żebyś wiedział, zrobię, na złość zrobię, do Płoszków pójdę, do karczmy pójdę, z
chłopakami pił będę!- wykrzykiwał hardo.
- Daj głupiemu wolę, to jak ten cielak w cały świat się poniesie, choć mu ino do cycka iść
potrza! - rzekła cicho nie przeciwiąc mu się w niczym, choć wygadywał na matkę i wygrażał
się srodze, nawet mało wiele słyszała, bo ano wracać było potrzeba do domu, wracać, a jej tak
było żal wychodzić stąd, że prawie z płaczem się podniosła i wolno a ciężko poszła.
A w domu gwarniej jeszcze było i weselej niźli przódzi. Nastka Gołębianka przyleciała i
gziły się z Józką, aż na drodze było słychać.
- Wiecie, a to moja rózga zakwitła! - krzyknęła do chodzącej Jagny.
- Jaka rózga?
- A tom ją ucięła w Jędrzejki, zasadziłam w piasek, trzymałam na piecu i zakwitła! Zaglądałam
wczoraj, nie było jeszcze ani jednego kwiatuszka, a przez noc całkiem zakwitnęła,
patrzcie !
Przyniosła ostrożnie garnczek wypełniony piaskiem, w którym tkwiła spora gałęź wiśniowa,
obsypana delikatnym kwiatem.
- Trześnia, kwiatuszki różowe i pachnące! - szepnął Witek poważnie.
- A prawda, trześnia!
Obstąpili dokoła i z dziwną radością a podziwem poglądali na okwieconą, woniejącą gałęź,
na to weszła Jagustynka, ale dzisiaj była już po dawnemu dufna w siebie, wrzaskliwa,
harda i bacząca, aby ino dogryźć komu, a dobrze.
- Zakwitła rózga, prawda, ale nie la ciebie, Józia, tobie jeszcze rzemień potrzebny abo i
co twardsze! - rzekła zaraz na wstępie.
- A la mnie zakwitła, samam w noc Jędrzejkową ucieła, samam...
- Młódka jeszcze jesteś, to pewnie la Nastki ślub wróży! - tłumaczyła Jaguś.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595