Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

długo klęczała pochylona, zgięta do ziemi, nieprzytomna prawie ze wzruszenia... aż usiadła
raptem i spojrzała mu prosto w twarz.
Tak, on ci to był, Antek, on, wymizerowany wielce, poczerniały, wynędzniały, że łacno
nawet w tym mroku dojrzała, a te jego wielkie, napastliwe i harde oczy tak się słodko patrzyły,
a tak żałości były pełne, że ścisnęła się jej dusza trwogą i współczuciem, a łzy same napływały
do oczów.
Siedziała sztywno jak i drugie kobiety, w książkę patrzała, ale ani jednej litery nie rozeznała,
ni kart nawet, nic, bo te jego oczy smutne, oczy żałosne, oczy parzące blaskami stały
przed nią, jaśniały jak gwiazdy, świat cały przysłoniły, że zatraciła się całkiem, przepadła
zgoła - a on wciąż klęczał, słyszała jego krótki i gorący oddech i czuła tę moc słodką, tę moc
straszną, jaka biła od niego, szła jej prosto do serca, krępowała niby powrozami i przejmowała
strachem a słodkością, dreszczem, od którego rozum odchodził, miłowania krzykiem tak
potężnym, że trzęsła się w niej każda kosteczka, a serce tłukło się jako ten ptak, gdy mu dla
swawoli skrzydła przybiją do ściany!...
Msza się odprawiła, kazanie było, druga msza przeszła, naród śpiewał społem, modlił się,
wzdychał, płakał - a oni byli jakby poza światem całym, nie słyszeli nic, nie widzieli nic i nie
czuli nic prócz siebie.
Strach, radość, miłowanie, przypomnienia, obietnice, zaklęcia i pożądania paliły się w
nich na przemian, szły z serca do serca, wiązały ze sobą, że jednako już czuli, jednako im
serca biły, jednakim ogniem grały im oczy.
Antek przysunął się jeszcze bliżej, wsparł się ramieniem w jej biedro, aż ją przytomność
odchodziła i rumieńce oblewały, a podczas gdy znowu przyklęknęła, szepnął jej gorącymi jak
węgiel ustami w same ucho:
- Jaguś! Jaguś!
Wstrząsnęła się i omal nie padła ze wzruszenia, tak głos ten przeszył ją lubością, jako
tym ostrzem przesłodkim, i radością.
- Wyjdź którego dnia za bróg... o każdym wieczorze czekał będę... nie bój się... pomówić
mi z tobą pilno...wyjdź... - szeptał namiętnie i tak blisko, tak blisko, aż ją twarz paliła od jego
oddechów...
Nie odpowiedziała, sił jej zbrakło, głos uwiązł w gardle, serce dygotało i tak biło, że chyba
słyszeć musieli dokoła - ale uniosła się nieco, jakby już iść chciała tam... gdzie prosił...
gdzie miłowaniem nakazywał... za bróg...
W czas jakoś gruchnęli pierwszą kolędę, kościół zatrząsł się od śpiewów, że ona opamiętała
się nieco i usiadła rozglądając się po ludziach i po kościele... Ale Antka już nie było,
odsunął się nieznacznie i z wolna wycofał aż na cmentarz.
Długo stał na mrozie pod dzwonnicą, rzeźwił się i nabierał powietrza, przytomniał... ale
taka radość rozpierała mu serce, taki krzyk miał w sobie, taki wicher mocy, że nie słyszał
śpiewu, jaki bił z drzwi kościelnych i szedł na świat, ni jakichś cichych, skamlących głosów,
rozlegających się w dzwonnicy... Nic, o niczym nie wiedział, nabrał garść śniegu i połykał
chciwie, a potem skoczył przez mur na drogę - i poniósł się jak wicher na pola.

ROZDZIAŁ 5

Borynowie dopiero na samym świtaniu powrócili z kościoła i ledwie w pacierz potem już

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595