Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Na drugiej zaś stronie mył się i pucował do czysta Pietrek a przebierał całkiem, bo mu
Jagna nowe przyobleczenie, które miał w komorze, wyniesła.
Aż krzyknęli z podziwu, gdy wszedł potem do izby; pozbył się bowiem szynela i tych
sołdackich ubierów, a stanął przybrany zwyczajnie po chłopsku.
- Śmieli się ze mnie, burkiem przezywali, tom się i przeodział! - wybełkotał.
- Mowę odmień; nie szmaty! - rzuciła Jagustynka.
- Sama mu powróci, sama, bo duszy widno jeszcze nie stracił całkiem.
- Pięć roków we świecie był, mowy swojej nie słyszał, to i nie dziwota!...
Umilkli naraz, bo ostry, przenikliwy głos sygnaturki przedzierał się do izby.
- Sygnują na pasterkę, trza się nam zbierać!
Jakoż w pacierz może wyszli wszyscy, prócz Jagustynki, która ostała domu pilnować, a
głównie, by dać folgę uciśnionemu sercu.
Noc była mroźna, roziskrzona gwiazdami, modrawa.
Sygnaturka wciąż dzwoniła i jako ten ptaszek świergotała zwołujący do kościoła.
Naród też już wychodził z chałup, gdzieniegdzie otwieranymi drzwiami lunął potok
światła i zamigotał jak błyskawica, gdzieniegdzie gasły okna, czasem głos jakiś się podniósł
w mrokach, kaszel, skrzyp śniegu pod nogami, to słowo Boże, którym się pozdrawiali, a coraz
gęściej majaczeli w tej szaromodrawej nocy, tłumami walili, że ino tupot nóg rozlegał się w
suchym powietrzu.
Kto był żyw, do kościoła ciągnął, ostały ino po chałupach całkiem stare, chore albo kaleki.
Już z daleka widniały rozgorzałe okna kościelne i główne drzwi na rozcież wywarte, a
światłem buchające, naród zaś płynął przez nie i płynął jak woda, z wolna zapełniając wnętrze,
przystrojone w jodły i świerki, że jakby gęsty bór wyrósł w kościele, tulił się do białych
ścian, obrastał ołtarze, z ław się wynosił i prawie sięgał czubami sklepień, a chwiał się i kołysał
pod naporem tej żywej fali, i przysłaniał mgłą, parami oddechów, zza których ledwie migotały
jarzące światła ołtarzów.
A naród wciąż jeszcze nadchodził i płynął bez końca...
Nadeszli hurmą całą aż z Polnych Rudek, a szli ramię w ramię, ostro i ciężko, bo chłopy
były ogromne, rozrosłe, w granatowe kapot co do jednej, w podwójnych zapasach i w czepcach
pookręcanych w czerwone chusty.
Nadciągali z rzadka, kapaniną, po dwóch, po trzech i ci z Modlicy, cherlaki i mizerota
sama; w łatanych siwych kapotach, z kijami, bo na piechty wędrowali; po karczmach szły o
nich przekpiewy że samymi piskorzami się żywią, bo to na niskich rolach siedzieli, wśród
błot, a dymem torfowym od nich wiało.
I z Woli nadchodził naród, a wiedli się całymi familiami, jak te krze jałowcowe, co zawżdy
zwartą kupą rosną, niewyrosłe, średniaki same, a pękate kiej wory, prędkie jednak, wyszczekane,
sielne procesowniki, zabijaki niemałe, a szkodniki leśne, w szare kapoty ze sznurami
czarnymi przybrane i pasami czerwonymi okręceni.
Nadciągnęła i szlachta rzepecka, co to wedle gadki: “worek ino a płachta”, albo że się ich
piąciu krowiego ogona trzyma, a we trzech jedną czapkę mają - ci szli kupą, milczkiem,
spode łba patrzący i z góry, a kobiety swoje, jakoby dwórki jakie wystrojone i wielce urodne,
białe na gębie, świergotliwe, wiedli w pośrodku i mocno uważali.
A zaraz po nich walili ludzie z Przyłęka, szli zaś jak ten bór sosnowy wyrośnięci, śmigli i
mocni; a postrojeni aż oczy raziło; kapoty mieli białe, kamizele czerwone wstęgi u koszul
zielone i portki żołtopasiaste , a pchali się środkiem nieustępliwie, nie bacząc na nikogo,
przed sam ołtarz.
Za nimi zaś, prawie już na ostatku, jak jakie dziedzice, wychodziły chłopy dębickie, niewiela

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595