Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

batem - świat się cały zaląkł w to oczymgnienie i skamieniał!
Jak to długo było, nie wiadomo - aż rozległ się nad ziemią anielski śpiew:
Bóg się rodzi, moc truchleje!
Ruszyło się zaraz wszystko, ale zbóje poniechali chłopa widząc w tym cudzie przestrogę
i razem już poszli za tymi głosami anielskimi do stajenki onej pokłonić się Narodzonemu!
Wraz z nimi, co ino żyło na ziemi i w powietrzu.”
Dziwowali się wielce temu, co Rocho opowiadał, ale potem Boryna, to i kowal też opowiadali
różne różności.
A w końcu Jagustynka, która cały czas w cichości siedziała, rzekła cierpko:
- Mówicie, mówicie, a tyle jest z tego, że wam czas się nie dłuży! Hale, prawda to była,
że przódzi z nieba przychodziły opiekuny różne, co biednemu i uciśnionemu zmarnieć nie
dawały! Czemuż teraz takich nie uwidzi?
Mniej to biedy, mniej mizeracji, mniej tego dusznego skrzybotu?... Człowiek jest jako ten
ptak bezbronny, na świat puszczony - a to go jastrząb, a to go zwierz, a to głód, a w końcu i ta
kostucha dodusi - a ci prawią o miłosierdziu i głupie żywią, i manią obietnicami, że zbawienie
przyjdzie! Przyjdzie, ale Antychryst, i ten sprawiedliwość wymierzy, ten się zmiłuje, jak ten
jastrząb nad kurczątkiem.
Porwał się Rocho i zaczął wielkim głosem wołać:
- Nie bluźnij, kobieto, nie grzesz, nie słuchaj podmów diabelskich, bo na potępienie się
wiedziesz i wieczny ogień! - Ale upadł na ławę, łzy mu zalały głos, trząsł się cały ze zgrozy
świętej, z bólu nad tą duszą zgubioną, a gdy nieco przyszedł do siebie, z całej mocy duszy
wierzącej wykładał prawdę i na dobrą drogę wyprowadzał.
I długo, długo mówił, że lepiej i ksiądz na ambonie nie potrafił.
A tymczasem zaś Witek, głęboko tknięty słowami, że w noc tę krowy mowę ludzką mają,
wywołał po cichu Józkę i poszli oboje do obory.
Trzymając się za ręce i dygocząc ze strachu, a żegnając się raz po raz, wsunęli się do
obory pomiędzy krowy.
Przyklęknęli przy największej, jakby przy matce całej obory; tchu im brakowało, dusze
się trzęsły, łzy nabiegały do oczów, serca przenikał strach święty, jakoby w kościele podczas
Podniesienia, ale dufność serdeczna i wiara w nich była, bo Witek nachylił się aż do samego
ucha i szepnął drżąco:
- Siwula, siwula!...
Nie odrzekła ni tym słowem jednym, postękiwała ino, żuła, ruchała gębulą pomlaskując
ozorem.
- Cosik się jej stało, że nie odpowiada, może - za karę.
Przyklęknęli przy drugiej i znowu Witek zapytał, ale już z płaczem prawie...
- Łaciata! Łaciata!...
Przywarli oboje do jej pyska, słuchali z zamarłym tchem, ale nic nie usłyszeli, ani słowa,
nic...
- Grześniśmy pewnie, to nie usłyszymy, ino bezgrzesznym odpowiadają, a my grzeszne...
- Prawda, Józia, prawda, grzeszne my, grzeszne... Mój Jezus... prawda... juści, wziąłem
gospodarzowi postroneczki... a i ten rzemień stary... a i te... - nie mógł mówić więcej, płacz
go chycił, żal i to poczucie winy, że aż się zanosił, a Józka też mu serdecznie wtórowała, i tak
płakali społem, nie mogąc się utulić, aż wypowiedzieli przed sobą przewiny swoje a grzechy
wszystkie...
Ale w izbie nikt nie spostrzegł ich braku, śpiewali teraz pieśni pobożne, że to nie czas
przed północkiem na kolędy.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595