Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Cóż tu u was słychać? - zapytał, aby przerwać pytania niemiłe.
- A cóż by, dał Bóg, że nic złego. Pomaluśku wszystko, pomaluśku, a dookoła, kieby w
tym kieracie, jak zwyczajnie w chłopskim stanie.
- Chciałem przyjechać na wasze, Jaguś, wesele, ale mnie nie puścili.
- A taka zabawa była, że bez całe trzy dni tańcowali!- wykrzyknęła Józka.
- Kuba podobno w tym czasie umarł!
- A zmarło mu się, zmarło chudziaczkowi, krew go uszła i nawet bez świętej spowiedzi
skończł. Mówią po wsi, że pokutuje, że widzieli, jak się cosik nocami po drogach tłucze, na
rozstajach jęczy, to pod krzyżami wystaje i zmiłowania boskiego czeka!... Kubowa dusza to
być musi, nie druga !
- Co wy też mówicie!
- Juści, prawdę mówię, nie widziałam sama, to i nie przysięgnę na to, ale może być, może
są takie sprawy na świecie, że człowiekowy rozum, choćby i największy, a nie wyrozumie,
nie przejrzy - boskie to ano są urządzenia nie ludzkie, nie, bo co my, chudziaki, możemy, to
możemy, a resztę Bóg może!
- Szkoda Kuby, sam ksiądz, jak mi opowiadał o jego śmierci, to aż płakał z żalu.
- Bo poczciwości to był parob, że i drugiego nie znaleźć a cichy, pobożny, pracowity, cudzego
nie ruszył, a z biednym to gotów się był kapotą ostatnią podzielić.
- Tak się zmienia ciągle w Lipcach, że co przyjadę, poznać się nie mogę. Byłem dzisiaj u
Antków, dziecko im chore, bieda u nich aż skrzypi, a on sam tak się zmienił, tak wychudł, że
ledwiem go poznał!
Nie odezwały się na to ani słowem, jeno Jagna odwróciła szybko twarz i zaczęła nakładać
chleb na łopatę, a stara łypnęła oczami, że zaraz pomiarkował, jako w tym jest dla nich coś
przykrego, chciał naprawić, myślał, o czym by dalej mówić, gdy Józka przystąpiła zapłoniona
i jęła prosić, aby dał parę kolorowych opłatków.
- Na światy mi potrzebne, były z łońskiego roku, ale się we wesele do cna pomarnowały.
Juści, że dał jej kilkanaście i coś aż w piąciu kolorach.
- Aż tyle! Mój Jezus, a dyć to starczy i na światy, i na księżyce, i na gwiazdy! - wołała
ucieszona, poszeptały z Jagną i zesromana, przysłaniając twarz zapaską, wyniesła mu za nie
coś sześć jajek.
Boryna na ten czas powrócił z miasta i wchodził do izby, a za nim wciskał się Łapa z
boćkiem, bo Witek też się zjawił równo z gospodarzem.
- Zawierajcie prędko drzwi, bo się ciasto oziębi - krzyczała stara.
- Jak kobiety zabierają się do porządków, to chłopom trza komornego szukać choćby w
karczmie, by przy pieczeniu nie zwalili na nas zakalca! - śmiał się Boryna rozgrzewając
skostniałe ręce. - Droga jak po szkle i sanna sielna, ale i taki mróz, że trudno w saniach wysiedzieć!
Daj, Jaguś, Pietrkowi choćby chleba, bo przemarzł na kość w tym sołdackim szynelu.
Jasio na długo do domu?
- Aż do Trzech Króli.
- Ojciec ma z Jasia niezgorszą wyrękę, bo to i przy organach, i w kancelarii! Juści, staremu
żal puścić pierzyny na taki mróz.
- Nie dlatego, a tylko że krowa się dzisiaj ocieliła, to został w domu i pilnuje.
- W dobry czas, będzie mleko na całą zimę.
- Hale, Witek, dałeś pić źrebięciu?
- Samam nosiła, ale nawet i po palcu pić nie chciał, baraszkuje ino, a do klaczy się tak
wydziera, że przeprowadziłam do większej gródki.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595