Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Nie przegryziecie, ścierwy, nie przegryziecie - szeptał nienawistnie, zacinając się w coraz
sroższym gniewie na wszystkich, że jeszcze bardziej unikał ludzi.
- Nie potrzeba mi nikogo. Tyle mam ze sobą przyjacielstwa, że ledwie temu poradzę -
powiedział Kłębowi, któren mu wyrzucał, że nigdy do niego nie zajrzy.
I prawdę rzekł, że ledwie ze sobą poradził, prawdę; wziął się był mocno w garść, skiełznał
duszę niby w ten kantar żelazny i trzymał krzepko, nie popuszczał z uwięzi - ale już mu
coraz częściej mdlała dusza z utrudzenia i coraz częściej chciało mu się ciepnąć wszystko
zdać się na dolę .Zła będzie czy dobra - zarówno mu było, bo życie mu mierzło i przeżerał go
smutek - głęboki smutek, co jak ten jastrząb wrzepił się w serce pazurami i darł, i ozdzierał.
Ciężko mu było w tym jarzmie, ckno, ciasno i duszno, jak temu spętanemu koniowi w
zagrodzie, jak temu psu na łańcuchu, jak... że i nie wypowiedzieć!
Czuł się jako to drzewo rodne, obłamane przez wicher i na zagładę skazane , a schnące
powoli w samym środku kwitnącego, zdrowego sadu.
Boć wokoło żyli ludzie, była wieś, życie wrzało zwykłym głębokim bełkotem, pluskało
jako ta woda bieżąca, rozlewało się wciąż jednakim, bujnym, rzeźwym strumieniem. Lipce
żyły zwykłym, codziennym życiem: a to chrzciny wyprawiali u Wachników; zrękowiny odbywały
się u Kłębów, choć i bez muzyki, ale zabawiali się, jak na adwent przystało; to znowu
zmarło się komuś, bodaj że temu Bartkowi, którego to po kopaniach zięciaszek tak pobił, że
chyrlał, kwękał, aż się i przeniósł do Abramka na piwo; to Jagustynka zapozwała znowu dzieci
do sądów o wycugi; to insze jeszcze sprawy szły, drugie, a w każdej niemal cha-łupie coś
nowego; że naród miał o czym radzić, z czego się śmiać albo i markocić; a zaś po różnych
chałupach w długie wieczory zimowe zbierały się kobiety z kądzielą na oprzęd - co tam śmiechu
było, mój Jezus, co zabawy, co gadek, co krzykań, że aż po drogach szły te gzy wesołe !
A wszędy co swarów, przyjacielstw, zmawiań, zalecanek wystawań przed chałupami, krętaniny,
bijatyk, przemawia uciesznych - jakoby w tym mrówczym albo pszczelnym rojowisku -
że ino huczało w chałupach.
A każden żył po swojemu, jak mu się widziało, jak mu sposobniej było, a społecznie z
drugimi, jak Pan Bóg przykazał.
Kto biedował, zabiegał, kłopotał się, kto się zabawiał i rad w kieliszki przedzwaniał z
przyjacioły, kto się puszył i wynosił nad drugie, kto za dzieuchami się uganiał kto chyrlał i na
księżą oborę poglądał, kto na ciepłym przypiecku legiwał, komu radość była, komu smutek,
komu zaś ni jedno, ni tamto - a wszyscy żyli gwarno, z całej mocy, duszą całą.
Ino on jeden był jakby poza wsią, poza ludźmi i czuł się jako ten ptak obcy, strachliwy a
głodny - że choć się tłucze koło jarzących okien, choć wzdycha do pełnych brogów, choć rad
by duszą całą do ludzi - a nie wleci; kołuje ino, zagląda, nasłuchuje, męką się żywi, tęsknicę
pije , a nie wleci.
Chyba, żeby Pan Jezus co przemienił... a na dobre.
Ale bał się jeszcze myśleć o takiej przemianie.
Jakoś na dni parę przed Godami spotkał się rano z kowalem, chciał go wyminąć, ale
tamten zastąpił mu drogę pierwszy wyciągnął rękę i rzekł miętko, jakby z żalem:
- Czekałem, że przyjdziesz jak do rodzonego... poradziłbym, pomógł, chociaż i u mnie się
nie przelewa...
- Mogłeś przyjść i pomóc!
- Jakże... pierwszy to miałem się napraszać, żebyś mnie wygonił jak Józkę...
- Juści, kogo nie boli, temu zawsze powoli. - Nie boli! Jednaka nas krzywda spotkała, to i
bolenie jednakie.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595