Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

kroku, bo późno już było, zasiedziała się nieco u organistów.
- Gdzie by to, u kogo przepytać się o robotę la Antka?
Jak gospodynią była, to i przyjacielstwo z nią trzymali wszyscy, cięgiem ktoś do chałupy
zaglądał, czegoś potrzebował i w oczy dobrość świadczył.... a teraz stoi oto w pośrodku drogi
i biedzi się, gdzie iść, do kogo?... Nie, napraszała się nie będzie nikomu, rada by ino z kobietami
pogwarzyć po dawnemu.
Postała przed Kłębami, postała przed Szymonową chałupą, ale wejść nie weszła, nie
śmiała i przypomniało się jej, że Antek przykazywał nie zadawać się z ludźmi.
- Nie poradzą, nie wspomogą, a użalać się będą nad tobą jak nad zdechłym psem! - mówił.
- Oj prawda, święta prawda! - szepnęła przypominając organistów.
Hej, żeby to ona chłopem była, zaraz by się jęła roboty i zaradziła wszystkiemu. Nie
skamlałaby i ludziom przed oczy nie świeciłaby swoją biedą.
Poczuła w sobie taki wilczy głód pracy, takie rozpieranie sił, aż się przeciągnęła i mocniej
stąpała, raźniej. Ciągnęło ją też, ciągnęło, by przejść obok ojcowej chałupy, by zajrzeć
choćby ino w opłotki, by choć oczy nacieszyć, ale zawróciła sprzed kościoła na ścieżynkę
utorowaną środkiem zamarzłego stawu i biegnącą ku młynowi i szła prędko nie rozglądając
się na boki, tym ino zajęta, by się na
śliskim lodzie nie pośliznąć i by prędzej przejść, i nie widzieć, nie rozkrwawiać sobie duszy
przypomnieniem, ale nie zdzierżyła, bo tak jakoś na wprost Borynów przystanęła nagle i
nie miała mocy oderwać oczów od świateł mżących w oknach:
- A przecież to nasze, nasze... jakże to iść we świat...Kowal by wnet zabrał... nie, nie ruszę
się stąd... jak pies warowała będę, czy Antek chce, czy nie... Ociec nie wieczny, a może
się co jeszcze przemieni... dziecisków na poniewierkę nie dam ni sama nie pójdę... toć to ich...
nasze marzyła wpatrzona w ośnieżony sad, z którego występowały zarysy budynków, białe
rozsrebrzone dachy, czerniały ściany, występował w głębi za szopą ostry szczyt brogu. Jakby
jej wrosły nogi w lód, że ruszyć się nie mogła ni oderwać oczów, ni serca rozkołatanego.
Noc cicha, mroźna, granatowa, osypana gwiazdami, jakoby tym piaskiem srebrnym, obtulała
zaśnieżoną ziemię, drzewa stały bez ruchu, pochylone pod ciężarem śniegów, uśpione,
niepojęte w tej cichości, jaka się rozlewała nad światem, niby białe cienie widm, niby stężałe
opary, śniegi skrzyły się ledwie uchwytnie, głos wszelaki zamarł, że tylko coś, jakby szelest
drgających gwiazd, jakby tętna ziemi przemarzłej, jakby senne dychanie drzew zmartwiałych
- drżało w mroźnym powietrzu.
A Hanka stała wciąż, niepomna na czas biegnący ni na szczypiące, ostre zimno. Przywarła
oczami do domu, piła go, obejmowała sercem i brała w siebie z całą mocą głodu i marzenia.
Zbudził ją dopiero skrzyp śniegu, ktoś zeszedł z drogi na staw i kierował się ku niej, a po
chwili spotkała się oko w oko z Nastką Gołębianką.
- Hanka! - wykrzyknęła zdumiona.
- Dziwujesz się, jakbym już stergła i po śmierci straszyła!
- Co wam też do głowy przychodzi, dawnom waju nie widziała, tom się zdziwiła. W którą
stronę idziecie?
- A do młyna.
- To i mnie droga, bo Mateuszowi niosę kolację.
- We młynie teraz robi, na młynarczyka praktykuje?...
- Gdzieby tam zaś na młynarczyka się sposobił! Na tartaku, co go to postawili przy młynie,
a pilno mają, że już i wieczorami robią.
Szły obok siebie, Hanka mało które słowo rzekła, a ino Nastka trzepała wciąż, ale się
strzegła, by o Borynie nic nie powiedzieć, juści, że o to Hanka nie spytała, nijako było, choć

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595