Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

ówdzie, a może znajdzie, może uprosi robotę jaką dla Antka, a we świat mu iść nie da! Teraz
dopiero przyszło jej do głowy, co był wygadywał, i aż ją zamroczyło to przypomnienie. Nie,
póki życia, na drugą wieś się nie przeniesie, pomiędzy obcych nie pójdzie, ady by uschnęła z
tęsknicy!
Ogarnęła oczami drogę, zasypane domy, sady ledwie widne spod śniegów i te szarzejące
nieskończone pola. Wieczór cichy i mroźny opadał coraz prędzej, gwiazd przybywało, jakby
je kto rozsiewał pełną garścią, a na ziemi przygasłej wskróś śnieżnych bielizn wybłyskiwały
światełka chałup, dymy czuć było w powietrzu, ludzie snuli się po drodze, głosy jakieś leciały
nisko nad śniegami.
- Z tegom wyrosła i jako ten wiater nie będę się tłukła po świecie, nie! - szeptała z mocą,
zwolniła nieco bo zapadała miejscami w chrupiący śnieg aż po kolana, że trepy trzeba było
wyciągać!
- Tu mnie Pan Jezus dał na świat, to już tutaj do śmierci ostanę. Aby ino do zwiesny
przetrzymać, to już łacniej będzie, lekciej. A nie zechce Antek robić, to i tak po proszonym
nie pójdę, do przędzenia się wezmę, do tkania, do czego bądź, byle ino pazury zaczepić i biedzie
się nie dać... prawda, dyć Weronka a tkaniem zarabia tyle, że jeszcze i ten grosz zapaśny
mają... - rozważała skręcając do karczmy. Pochwaliła Boga, Jankiel odrzekł: “Na wieki!” i
kiwał się zwyczajnie nad książką nie bacząc na nią, dopiero gdy położyła przed nim pieniądze,
uśmiechnął się przyjaźnie, rozjaśnił więcej światło w lampie wiszącej, pomógł jej liczyć i
nawet wódką poczęstował. O Antkowym zaś długu ni o nim samym nie rzekł ni słowa;
zmyślna jucha była, bo co ta kobiecie wiedzieć o chłopskich jenteresach, w głowę dobrze nie
weźmie, nie wyrozumie, jak potrza, a ino z pyskiem wyjechać gotowa. Dopiero kiej się zabierała
do wyjścia powiedział:
- A wasz co robi?
- Antek?... A poszedł szukać roboty!
- Bo to we wsi brak? We młynie tartak robią, ja też potrzebuję kogo sprawnego do zwózki
drzewa.
- Hale, w karczmie mój robił nie będzie! - wykrzyknęła.
- Niech sobie śpi, niech wypoczywa, kiedy taki pan! Wy macie gęsi, podpaście trochę,
kupię na święta.
- Zaśbym tam sprzedawała, ostawiłam ino tyla, co na chowanie !
- Kupicie na wiosnę młode, mnie potrzeba podpasionych. Chcecie, to możecie brać na
bórg wszystko, a zapłacicie gęsiami, policzymy się...
- Nie, gąsków nie przedam.
- Sprzedacie, jak krasulę zjecie, to nawet tanio sprzedacie.
- Niedoczekanie twoje, parchu jeden! - szepnęła wychodząc.
Mróz brał, aż w nozdrzach wierciło, niebo iskrzyło się już gwiazdami, a od borów pociągał
mroźny, szczypiący wiatr. Szła jednak wolno środkiem drogi i ciekawie się rozpatrywała
po chałupach: świeciło się u Wachników, którzy siedzieli ostatni przed kościołem; z obejścia
Płoszków buchała wrzawa głosów i kwiki świń; w plebani gorzały wszystkie okna i jakieś
konie biły niecierpliwie kopytami przed gankiem; u Kłębów zaś, co w podle księdza siedzieli,
też jaśniało światło i ktosik chodził koło obór, bo słychać było skrzypienie śniegu pod trepami,
a dalej, sprzed kościoła, skąd wieś się rozchodziła kieby w te dwie ręce obejmujące staw,
mało co było widać wskróś nocy, ino gdzieniegdzie z mrocznej bielizny mżyła światełko jakieś
abo pies naszczekiwał.
Hanka popatrzyła ku ojcowej chałupie, westchnęła i zawróciła sprzed kościoła w długie
opłotki, wiodące między Kłębowym sadem a księżym ogrodem do organistów. Dróżka była

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595