Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

szyby na świat spogląda... brak jej to czego!... Wszystkie korale dostała po nieboszczce, a tyle
wełniaków, tyle szmat, tyle chust!... Nie narobi się, nie umartwi niczym, tłusto zje... Stacho
powiedał przecie, że Jagustynka za nią robi, a ona do białego dnia się wyleguje pod pierzyną i
herbatę popija... ziemniaki jej nie służą... a stary się ino przymila i kiej koło dzieciątka zabiega....
Gniew ją przejął nagły, aż się porwała od skrzynki i pogroziła pięścią.
- Złodziej, ścierwa, złodziej, lakudra jedna, tłuk!- wykrzyknęła w głos, aż stary, co był na
przypiecku drzemał, zerwał się przestraszony.
- Ociec, przytkajcie ziemniaki ocipką i dół obwalcie śniegiem, bo na mróz się ma -
szepnęła spokojniej zbierając się znowu do liczenia.
Staremu coś niesporo szła robota, śniegu była kupa, a sił wiele nie miał, a i te dwa złote
postronkowego nie dały mu spokoju, na stole świeciły się dwie złotówki, prawie nowe, dobrze
pamiętał...
- Może i dadzą... - myślał - komuż to się przynależą?... aż mu kulas stergł od postronka,
tak się krasula wydzierała... wstrzymał przeciech... a kupcom to nie zachwalał? słyszeli...
cheba dadzą... Zaraz by starszemu, Pietrusiowi, na pierwszym odpuście kupił organki... młodszemu
by też trza... Weronczynym dzieciom też... zbóje są i uprzykrzone, ale trza... a sobie
tabaki... krzepkiej ino,
jażby we wątpiach zawierciło, bo Stachowa słaba... ani człek nie kichnie od niej... - Rozliczał,
a tak żwawo robił, że gdy w godzinę jaką Hanka wyjrzała, to ledwie słoma była pokryta
śniegiem.
- Za chłopa to zjecie, ale i za dziecko nie zrobicie...
- A dyć się spieszę, Hanuś, inom się zadychał zdziebko, tom tego powietrza łapał... pierunem
będzie... pierunem... - jąkał przestraszony.
- Wieczór już pod lasem, mróz bierze, a cały dół rozwalony, jakby go świnie spyskały
.Idźcie do chałupy dzieci pilnować .
Sama się zabrała do śniegu i tak ostro, że w jakie dwa pacierze dół był przywalony i galanto
oklepany.
Ale mroczeć już poczynało, gdy skończyła, w izbie chłód się podnosił przejmujący, gliniany,
mokry tok tężał i dudnił pod trepami kiej klepisko, mróz brał z miejsca i znowu a wzorzysto
pokrywał szybki, dzieci skwierczały z cicha, jakby przygłodne nieco, nie przyciszała
ich, bo czasu nie było. A to sieczki musiała urznąć dla jałowicy, prosiaka nakarmić, bo pokwikiwał
i cisnął się do drzwi, gąski napoić, a to jeszcze raz przepowiedziała sobie, ile i komu
miała zapłacić, aż obrządziwszy wszystko zabrała się do wyjścia.
- Ociec, napalcie ogień a miejcie baczenie na dzieci, za parę pacierzy przyjdę, a jakby
Antek wrócił, to kapusta jest w rynce na blasze...
- Dobrze, Hanuś, napalę, przypilnuję, a kapusta jest w rynce, baczę, Hanuś, baczę...
- A te postronkowe wzięłam, nie potrza wam przecież, jeść macie, szmaty macie, czegóż
wam więcej?...
- Juści... wszystko mam, Hanuś, wszystko... - szeptał cichutko, odwrócił się szybko do
dzieci, bo łzy posypały mu się z oczów.
Mróz ją obwionął na powietrzu, że mocniej zaciągnęła zapaskę na głowę, śnieg skrzypiał
pod nogami, na ziemię sypał się mrok modrawy, suchy i dziwnie przejrzysty, niebo było jasne,
kieby szklane, odsłonięte w dalach i już kajś niekajś w wysokościach trzęsła się gwiazda
jedna i druga.
Hanka raz w raz macała za pazuchą, czy ma pieniądze, a rozmyślała, że przepyta się tu i

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595