Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

woły orzą i jeszcze coś do domu przykupują, a ten ostatnią krowę, com od ojców dostała,
sprzedaje...Już chyba ostatnia marnacja przyjdzie, ostatnia! - zawodziła nieprzytomnie.
- Rycz, to ci ano ode łba odciągnie, jakeś głupia i wyrozumienia nie masz! Naści pieniądze,
popłać, gdzieś winna, kup, coć potrza, a resztę schowaj! - podsunął kupkę pieniędzy, a
pięć rubli papierowe schował do pularesu.
- Na co ci tyla pieniędzy?
- Na co? z kijem tylko nie pójdę.
- Gdzie się to wybierasz?
- We świat, roboty poszukam, gnił tutaj nie będę!
- We świat! Wszędzie psi boso chodzą, wszędzie biednemu wiater w kłęby wieje! Sama
to ostanę, co? - podnosiła głos bezwiednie i groźnie się przysuwała do niego, nie zważał na to,
przyodział się w kożuch, pasem opasał i za czapką oglądał.
- U chłopów robił nie będę, żebym miał skapieć, nie będę! - powiedział.
- Organista potrzebuje do młocki!...
- Hale, ciarach jeden, ciołek taki, co ino na chórze bekuje a gospodarzom w garście patrzy
i żyje tym, co uprosi lebo co wycygani, do takiego na wyrobek nie pójdę...
- Kto nie ma chęci, teń wie, jak wykręci!
- Nie dogaduj! - wrzasnął ze złością.
- Mówię ci co kiedy, naprzykrzam się, a dyć robisz, co chcesz!
- Do dworów pójdę - mówił znów spokojnie - o służbie się jakiej przewiem, może od
Godów dostanę, choćby
na rataja, a pójdę, byle tutaj nie śmierdzieć i krzywdy na oczach nie mieć cięgiem, bo nie
zdzierżę... Dość mi tego, dość mi tego ludzkiego politunku i tego patrzenia kiej na parszywego
psa!... We świat iść, gdzie oczy poniesą, byle ino z dala... byle ino prędko!... - zaczął krzyczeć
i unosić się.
Hanka zamarła w przerażeniu i stała bez ruchu; jeszcze go takim nie znała.
- Ostaj z Bogiem, za parę dni wrócę.
- Antek! - krzyknęła rozpaczliwie.
- Czego? - Już z sieni nawrócił.
- A to nawet tego słowa dobrego żałujesz... nawet tego...
- Cóż to, ceckał się z tobą będę, może jamorował... Nie to mi w głowie! - zatrzasnął
drzwi i poszedł.
Poświstywał przez zęby, wspierał się kijem i szedł raźno, aż śnieg skrzypiał pod nogami,
obejrzał się na chałupę. Hanka stała pod ścianą i zanosiła się od płaczu, a przez drugie okno
wyglądała Weronka.
- Ścierwa, buczy i buczy! Do tego to rozum ma!... We świat! We świat! - szeptał i rozglądał
się dookoła, leciał oczami wskróś przeszroniałych bielizn śnieżnych. Rwała go tęsknota
jakaś, parła, rzucała przed się, że z radością myślał o innych wsiach, o ludziach nowych i
życiu innym. Niespodzianie mu to przyszło, samo z siebie nań spadło i tak porwało z nagła,
jak kiedy wezbrana woda kierz słaby bierze, że ani oprzeć się temu, ni nawrócić. Dola go rzuciła
we świat.
Jeszcze godzinę temu ani myślał, że pójdzie, ani wiedział! Samo przyszło, ze świata, z
wiatrem pewnie nawiała ta chęć i rozżarzyła mu serce niepowstrzymanym pragnieniem
ucieczki. Wyrobek, nie wyrobek, byle ino stąd iść... Hej! Uleciałby jako ten ptak, we wszystek
świat niósłby się, na bory, na te nieobjęte ziemice... Juści, co mu tu kapieć, czego doczekiwać?
Już go te wspominki przeżarły, że dusza na wiór wyschła, a co mu z tego?... Ksiądz
jest prawy, dobrze mu wyłożył, że w sądzie z ojcem nie wygra; a jeszcze sporo grosza dołoży.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595