Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

co próżno się targało na uwięzi, darmo wykręcało do gospodarzy wybałuszone i zestrachane
oczy, darmo porykiwało głucho.
- Jezu!... Na tom cię, krówko, pasła, na tom zabiegała, na tom starunek o tobie miała... by
cię na rzeź powiedli...na zatracenie... - lamentowała Hanka tłukąc głową o ścianę, a dzieci też
w płaczliwy wtór biły. Ale po próżnicy lamenty a płacze, na darmo, bo musu, człowiecze, nie
przeprzesz, doli nie przemożesz ni tego, co być ma...
- Co chcecie? - spytał wreszcie starszy, siwy Żyd.
- Trzysta złotych.
- Trzysta złotych za tę chabaninę! Wy, Antoni, chory jesteście czy co?
- Ty mi od chabanin na nią nie pyskuj, byś czego nie oberwał! Widzisz go, krowa młoda,
na piąty rok ledwo idzie, spaśna - wrzeszczała Hanka.
- Sza... sza... w handlu gniewu nie ma o to słowo... bierzecie trzydzieści rubli?
- Powiedziałem swoje!
- I ja mówię swoje, trzydzieści jeden... no, trzydzieści jeden i pół... no, trzydzieści dwa -
dajcie rękę... no, trzydzieści dwa i pół... zgoda?
- Rzekłem.
- Ostatnie słowo, trzydzieści i trzy! Nie, to nie!- powiedział flegmatycznie i oglądał się za
swoim, kijem, a starszy zapinał chałat.
- Za telachną krowę!... A dyć bójcie się Boga, ludzie...krowa kiej obora, sama skóra
warta z dziesięć rubli... za telachną krowę... oszukańce... Chrystobije... - jąkał stary oklepując
krowę, jeno że nikto nie zważał na niego.
Żydzi rozpoczęli zajadłe targi, Antek też stał twardo przy swoim, opuścił coś niecoś, ale
niewiela, bo po prawdzie krowa była dużo warta, i żeby tak na zwiesnę i gospodarzowi sprzedać,
dostałby pięćdziesiąt rubli jak nic. Ale gdzie mus pogania, tam bieda za orczyki ciągnie -
Żydy dobrze o tym wiedziały i chocia wrzeszczeli coraz głośniej i coraz zapalczywiej bili w
Antkową dłoń na zgodę, przyrzucali mało wiele, najwyżej po pół rubla...
Już było tak, że odchodzili zagniewani, już Hanka krowę ciągała z powrotem do zagrody,
i nawet Antek się rozsierdził i gotów był sprzedaży poniechać, ale kupcy wrócili i jak zaczęli
krzyczeć, handryczyć a przysięgać, że więcej dać nie mogą, a w ręce przebijać i krowę znowu
penetrować, tak i stanęła zgoda na czterdziestu rublach i dwóch złotych postronkowego la
Bylicy.
Wypłacili zaraz na rękę; stary powiódł za nimi krowę do sań, które czekały przed karczmą,
Hanka zaś z dziećmi odprowadzała krasulę aż do drogi, a co trochę to ją gładziła po gębuli,
to pokładała się na niej, a oderwać się nie mogła od bydlątka ni przyciszyć frasunku i
żałości...
Jeszcze na drodze przystanęła za nią i pomstować z całej duszy na tych żółtków niechrzczonych!
Tylą krowę stracić, to i nie dziwota, że kobiecie zagrała wątroba pomstą.
- Jakby kogo z chałupy na mogiłki wywieźli, tak pusto - rzekła z nawrotem i co trochę
zaglądała do pustej zagródki, to przez okno patrzała na ścieżkę zdeptaną, poznaczoną łajnem i
śladami kopyt, a raz w raz wybuchała płaczem i wyrzekaniem:
- Przestałabyś, a to jak to ciele buczy i buczy!- krzyknął Antek siedząc przed rozłożonymi
na stole pieniędzmi.
- Kogo nie boli, temu wszystko powoli. Nie bolała cię bieda, kiejś krowę zmarnował i
Żydom na rzeź wydał!
- Hale, ozedrę się pewnie i z lelit ci pieniądze wypuszczę, co?
- Jak te ostatnie komorniki ostalim, jak te dziadaki, ani tej kapki mleka, ani pociechy
żadnej! Tylem się dorobiła na swojem, tyle! Mój Jezu! Mój Jezu! Drugie zabiegają, jak te

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595