Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

od sieni i Stacho wraził głowę wraz z cepami, co je niósł na ramieniu.
- Antek, chcesz iść do młocki? Organista powiedział, bym sobie dobrał kogo do jęczmienia,
a suchy i dobrze, letko się otrzaskuje... - napierał mi się Filip, ale jeżeli chcesz... to juści,
zarób sobie...
- Bóg zapłać, weźcie Filipa, ja ta u organisty wyrabiał nie będę.
- Twoja wola! Panu Bogu oddaję.
Hanka aż się zerwała na odpowiedź Antkową, wnet jednak przychyliła się i wtuliła głowę
w kolebkę, by łez nie pokazać i tego strapienia!
- Jakże, taka zima, taka skrzytwa, taka bieda, że żyją jeno ziemniakami ze solą, grosza
jednego nie ma, a on robić nie chce! Całe dnie przesiaduje w chałupie, papierosy kurzy i duma!
albo znów gania po świecie, jak ten głupi, za wiatrem chyba! Mój Boże, mój Boże! - jękała
boleśnie. - Już nawet Jankiel nie chce borgować, krowę przyjdzie sprzedać, cóż?.. Uparł
się to i sprzeda, a do roboty się nie weźmie... Juści, prawda, że mu to i nijako na wyrobek iść,
markotno, ale co począć, co? Żeby to ona chłopem była, mój Boże, nie żałowałaby pazurów,
a to choćby kulasy po łokcie urobić, bych ino krowy nie sprzedać, bych ino zwiesny doczekać,
zimę przetrzymać... Ae co ja uradzę, biedna, co?... - Rozskrzypiała się jej tak dusza, że
rady dać sobie nie mogła.
Wzięła się do zwykłych, codziennych obrządków a ukradkiem spozierała na męża, któren
siedział przed kominem, okręcił w połę kożucha starszego chłopaka i ocieplał mu nożęta dłonią
nagrzewaną, patrzył ponuro w ogień i wzdychał; stary pod oknem obierał ziemniaki.
Milczenie przykre, niepokojące, przesycone tajonymi żalami, wezbrane dławiącym uczuciem
nędzy, motało się między nimi. Nie spoglądali sobie w oczy, nie przemawiali, słowa
więzły w strapieniach, uśmiechy zgasły, w oczach błyskały tłumione wyrzuty, a w bladych,
wynędzniałych twarzach widniała gorycz, żale się snuły, a zarazem harda , żelazna nieustępliwość.
Przeszło już trzy tygodnie od wypędzenia z ojcowej chałupy i tyle dni długich, tyle
nocy , a nie przepomnieli oboje jeszcze niczego, nie przeboli krzywdy ni opamiętali się w
zawziętości - tak mocno czuli, jakby się to stało w tym oczymgnieniu.
Ogień trzaskał wesoło, ciepło się rozlewało po izbie, aż lód na szybach topniał i te smugi
śniegu, nawianego szparami, tajały pod przyciesiami, a gliniany tok pocił się i opływał rosą.
- Przyjdą te Żydy? - spytała wreszcie.
- Powiedziały, że przyjdą.
I znowu ani słowa więcej. ,Jakże, któreż miało rzec pierwsze i co? - Hanka?... Kiej się
bojała gęby ozewrzeć, bych te żale nabrane w serce nie lunęły z niej choćby i poniewoli! -
Nie, taiła wszystko w sobie i powstrzymywała, jak mogła. Antek? Cóż miał powiedać? że mu
źle? I bez tego wiadomo, a do przyjacielstwa nie był nigdy skory i do ugwarzania się, choćby
i z kobietą swoją, ochoty nie miał! Jakże tu i mówić , kiej duszę przeżerała nienawiść, kiej za
każdym wspominkiem serce mu się kurczyło z bolenia, a pazury się rozczapierzały taką złością,
że choćby na całą wieś, a gotów się był rzucić!...
Już nie nosił słodkich wspominków o Jagnie, jakby jej nigdy nie miłował, jakby nie brał
w te same ręce, którymi teraz gotów był ją rozdzierać. Ale żalu do niej nie miał.
- Kobieta niektóra jest jako ten pies zwleczony, pójdzie za każdym, kto ino większą skibką
przynęci abo i kijem postraszy. - Myślał o niej, nieczęsto jednak, bo mu ginęła w pamięci
pod nawałą krwawiących, żywych i bolesnych uraz do ojca. Stary był winowaty, ociec to był
tym krzywdzicielem, tym osękiem, któren się wbił w samo serce i bolał coraz ostrzej, przez
niego to wszystko, przez niego!
I zbierał, zgarniał w siebie wszystko zło, wszystkie krzywdy, jakich doznał, i przepowiadał

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595