Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

polu byłem, a ten z obu luf strzelił... żeby cię, piekielniku... ino nic nie mówcie...do sądu by
pozwały... strażniki... i zarno by i fuzję wzieny... a to nie moja... Myślałech, że samo przejdzie...
pomóżcie, bo tak rwie, tak boli...
- Takiś to majster! Taki se ścichapęk, lelum polelum, a z dziedzicem zajączkami się
dzieli... Cie!... Ale kulasem za tę spółkę zapłacisz...
Obejrzał raz jeszcze i srodze się strapił.
- Za późno, o wiela za późno!
- Poredźcie, poredźcie - jęczał wystraszony.
Już nic nie odrzekł, ino rękawy zakasał, wydobył ostry kozik, nogę ujął krzepko i jął wydłubywać
śruciny i ropę wyciskać.
Kuba zrazu ryczał jak zwierz dorzynany, aż mu zatkał gębę kożuchem, ścichł, bo zemdlał
z bólu. Oporządził mu nogę, obłożył jakąś maścią, obwinął w nowe szmaty, dopiero go
otrzeźwił.
- Do szpitala musisz iść... - mruknął cicho.
- Do szpitala?... - Nieprzytomny był jeszcze.
- Urznęliby ci nogę, to byś może i wyzdrowiał.
- Nogę?..
- Juści, już na nic, zepsuta, czernieje cała.
- Urznęliby? - pytał nie mogąc pojąć.
- W kolanie. Nie bój się, mnie kula urwała przy samym zadzie, a żyję.
- To ino urznąć bolejące miejsce i byłbym zdrowym?...
- Jakby kto ręką odjął... ale do szpitala trza ci zaraz iść...
- Nie, bojam się, nie... do szpitala...
- Głupiś!...
- Tam żywcem krają... tam... Oberznijcie wy... co ino zechcecie, zapłacę, oberznijcie... do
szpitala nie chcę, wolę już tutaj zdychać...
- To i zdechniesz... doktór ino może ci oberznąć. Pójdę zaraz do wójta, żeby ci na jutro
dali podwodę i odwieźli do miasta.
- Próżno pójdziecie, bo do szpitala nie pójdę... - powiedział twardo.
- Hale, będą ci się pytali, głupi!
- Urznąć i zaraz wyzdrowieje... - powtarzał Kuba po jego wyjściu.
Noga przestała go boleć po opatrunku zdrętwiała tylko aż po pachwiny, a po całym boku
czuł, jakby mrówki łaziły, nie zważał na to, bo się głęboko zamedytował
- Wyzdrowiałbym! Musi być, że i tak jest, przecież Jambroży kulasa całego nie ma... na
kuli chodzi... Powieda, że jakby ręką odjął... Ale Boryna by mnie wygnał...juści, parobek bez
kulasa... ni do pługa, ni do żadnej roboty. Cóż ja bym począł? Bydło mi ino pasać albo na
żebry iść... we świat, pod kościół gdzie... abo jak ten stary trep na śmiecie... zdychać pode
płotem. Jezus miłosierny! Jezus!
Zrozumiał nagle jasno i aż się podniósł z oślepiającej trwogi.
- Jezus! Jezus! - powtarzał gorączkowo, bezprzytomnie dygocząc cały.
Zaniósł się głębokim, żalnym płaczem, krzykiem niemocy, staczającej się w przepaść bez
ratunku.
Długo wył i szamotał się w męce, ale przez te łzy i rozpacze jęły mu się wić postanowienia
jakieś, medytacje, przycichał z wolna, uspokajał się i tak zagłębiał w siebie, nic nie słyszał;
jak przez sen majaczyło mu się granie jakieś, śpiewy, wrzaski bliskie.
W ten sam czas wesele się ano przenosiło do Boryny.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595