Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Dobrze po śniadaniu obudziło go porykiwanie krów głodnych i nie wydojonych i piekłowanie
Jagustynki, która zaspawszy jak i drudzy, krzykiem nadrabiała przy obrządzaniu gospodarstwa.
Dopiero kiej coś niecoś zepchnęła roboty, zajrzała do Kuby.
- Dopomóżcie, poredźcie - prosił cicho.
- A to się ożeń z młódką, a wnet się wylekujesz!- zaczęła wesoło, ale skoro się przyjrzała
jego twarzy sinej i obrzękłej, spoważniała prędko. - Księdza ci więcej potrzeba niźli dochtora!
Cóż ja ci poredzę? Co? Zamówiłabym, okadziła, a bo to pomoże?... Widzi mi się, żeś ty już
chory na śmierć, na czystą śmierć...
- Zamrę?
- W boskiej to mocy, ale widzi mi się, że Kostusi z pazurów się nie wypsniesz.
- Zamrę, powiadacie?...
- Po dobrodzieja by ano posłać, co?
- Dobrodzieja! - wykrzyknął zdumiony. - Dobrodzieja przywieść tutaj, do stajni, do
mnie?... Co wama po głowie chodzi?
- A cóż to? Z cukru jest i rozpuści się w tym łajnie końskim? Ksiądz jest od tego, by
gdzie go do chorego proszą, szedł.
- Jezus! A miałbym to śmiałość, w ten gnój, do mnie?..
- Głupiś jak ten baran! - cisnęła ramionami i poszła.
- Sama głupia, ani wie, co powiada... - mruknął oburzony srodze, opadł ciężko na barłóg i
długo jeszcze rozmyślał. - Zachcialo się babie... hale, dobrodziej kochany po pokojach se
chodzi...z książek poczytuje... z Panem Bogiem rozmawia... i do mnie by go wołać?... Te kobiety
to ino aby ozorem mleć... głupia...
I tak już pozostał sam, bo jakby o nim zapomnieli.
Witek czasami naglądał, aby koniom przysypać obroku, napoić, to i jemu podawał wody,
i wnet znikał, leciał na wesele, które znowu zaczęło się zbierać u Dominikowej na przenosiny,
a czasami Józka wpadała z krzykiem, wtykała mu kawałek placka, nagadała, natrzepała, nawiała
stajnię wrzaskiem, aż kury gdakały z przestrachu na płotach, i uciekała śpieszno.
Juści, miała po co, bo tam się już zabawiali niezgorzej, muzyka huczała przez ściany i
krzyki szły wesołe a śpiewania.
A Kuba leżał cicho, bo jakoś z rzadka chwytały go bolenia, więc ino nasłuchiwał i rozeznawał,
jak się tam zabawiają, a pogadywał z Łapą, któren nie opuścił go ani na chwilę, i pojadali
se społecznie Józin placek; albo cmokał na konie i przemawiał do nich. Rżały radośnie i
odwracały od żłobów łby, a nawet źróbka urwała się z uździenicy i przychodziła do wyrka
baraszkować i tulić wilgotne a ciepłe chrapy do jego twarzy.
- Schudłaś, biedoto, schudłaś! - Głaskał ją czule i całował po rozdętych nozdrzach. - Nie
bój się, wyzdrowieję rychło, to wnet ci boki podkrzepię, choćby i czystym owsem...
Milknął wnet i patrzył bezmyślnie w poczerniałe sęki, z których sączyły się na ściany
żywiczne strugi, niby łzy krwawe i zastygłe...
Słoneczny a przybladły dzień zaglądał przez szpary cichymi oczyma, drzwiami zaś wywartymi
buchał szeroki potok jasności skrzącej, migotliwej, jako złote pajęczyny po ścierniskach,
w których trzepały się muchy z sennym, omdlałym brzękiem.
Godziny przechodziły za godzinami i wlekły się wolno, jak te dziady ślepe i kulawe, po
srogich piaskach idące z utrudzeniem a w cichości, albo jako ten kamień, co pada w topiel i
leci, przepada, ginie, a nawet go oczy człowiecze nie chycą.
Ino czasem wróble rozświergotane wrzaskliwą bandą wpadały do stajni i zuchwale rzucały
się na żłoby...
- Jakie to zmyślne juchy! - szeptał. - Takiemu ptaszkowi, a Pan Jezus rozum daje,. że wie,

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595