Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

ROZDZIAŁ 12

Już na samym świtaniu Witek, umęczony zabawą i wyganiany przez Jagustynkę, pobiegł
do chałupy.
Wieś spała jeszcze na dnie mroków, co słały się nisko nad ziemią grubym, rzednącym
zwałem, staw leżał martwy, przygnieciony mroczną gęstwą drzew obrzeźnych i tak utopiony
w ciemnicy, że ledwie ku środkowi wyleniał się w nocy i majaczył brzaskami niby to oko
zasnute bielmem.
Przymrozek brał mocny, przeciągał zimny wiatr, że skrzepłe powietrze raziło nozdrza i
dech zapierało, ziemia dzwoniła pod nogami i zmarzłe kałuże siniały na drodze niby szkła
potrzaskane i oślepłe, a świat się z wolna rozbielał świtaniem, wychylał z mroków oszroniały
i ogłuchły przemarzłą cichością, psy ino kajś niekaj naszczekiwały sennie, młyn hurkotał w
oddali, a weselna wrzawa buchała z chałupy i rozkrążała się szeroko, na dobre śmignięcie
kamieniem.
W Borynowej izbie tliło się jeszcze światełko maleńkie jako ten robaczek świętojański,
aż Witek zajrzał przez okno; stary Roch siedział przy stole i z książki pośpiewywał pobożne
pieśnie.
Chłopak cicho przesunął się do obory i jął macać skobla, gdy naraz z wrzaskiem odskoczył,
bo pies jakiś rzucił mu się na piersi ze skowytem.
- Łapa! Łapa! Wróciłeś to, piesku, wróciłeś, biedoto!- wykrzykiwał rozeznawszy psa i aż
przysiadł na progu z radości. - Głodnyś, chudziaku, co?
Znalazł za pazuchą zaoszczędzoną na weselu kiełbasę i wtykał mu do pyska, ale Łapa nie
rwał się do jadła, jeno szczekał, rzucał mu się na piersi i skamlał z radości.
- Głodziły cię, biedoto, i wygnały we świat! - szeptał otwierając drzwi do obory i zaraz,
jak stał, rzucił się na wyrko. - Już ja cię teraz bronił będę i starunek o tobie miał... - mruczał
zakopując się w słomę, a pies legł w podle, warkał i polizywał go po twarzy.
Rychło obaj zasnęli.
A ze stajni obok położonej wołał Kuba słabym, schorzałym głosem, wołał długo, ale
Witek spał jak kamień, dopiero Łapa, poznawszy głos, jął zajadle szczekać i targać kapotę, aż
przecknął.
- Czego? - mamrotał przez sen.
- Wody! Tak me rozbiera gorącość... wody!
Choć markotny był i śpik go morzył, zaniósł mu pełne wiadro i podstawił do picia.
- Takim chory, że ledwie zipię... co to warczy?
- A Łapa ! Wróciło psisko od Antków !
- Łapa! - szepnął macając w ciemności za psim łbem, a Łapa wyskakiwał, szczekał i darł
się na wyrko.
- Witek, załóż koniom siana, bo dzwonią zębami o pusty żłób, a ja się poruszyć nie mogę.
Tańcują jeszcze?- pytał po chwili, gdy chłopak stoczył ze stropu siano i zakładał je za drabiny.
- Cheba na połednie skończą, a tak się niektóre popiły, że na drodze leżą.
- Używają se gospodarze, używają - westchnął ciężko. - Młynarze byli?
- Byli, ino rychlej poszli.
- Narodu dużo?

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595