Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

całej, a z cicha mówili, ile że i o wójtowych sprawkach.
Boryna ino do żadnej kupy nie przystawał, chodził od jednych do drugich, a cięgiem
oczyma za Jagną wodził i sielnie się puszył, że to urodna taka, a raz w raz muzykantom złotówki
rzucał, bych smyczków nie żałowali, bo grali z cicha, odpoczywający.
To i z nagła huknęli w instrumenty obertasa, że mróz przeszedł kości, a Boryna do Jagny
skoczył, przygarnął ją krzepko i z miejsca rymnął takiego oberka, aż dyle zaskowyczały, a on
wiał po izbie, zawracał, podkówkami trzaskał, a przyklękaniem z nagła zawijał, to trząchający
po izbie się nosił szeroko, od ściany do ściany, to przed muzyką piosneczki śpiewał, że mu po
muzycku odkrzykali, i dalej hulał siarczyście i tan wiódł zapamiętale, bo za nim drugie pary
jęły się z kup wyrywać i przytupywać, śpiewać, tańcować i co ten największy pęd brać, że
jakby sto wrzecion, pełnych różnobarwnej wełny, wiło się po izbie z turkotem i okręcało tak
szybko, że już żadne oko nie rozeznało, gdzie chłop, gdzie kobieta; nic, ino jakby kto tęczę
rozsypał i bił w nią wichurą, że grała kolorami, mieniła się i wiła coraz prędzej, wścieklej,
zapamiętalej, aż światła chwilami gasły od pędu, noc ogarniała taneczników, a tylko oknami
lała się miesięczna poświata rozpierzchłą, świetlistą smugą, iskrzyła się wrzącym srebrem
wskróś ciemności i wskróś wirującej gęstwy ludzkiej, co nadpływała spienioną rozśpiewaną
falą, migotała i kłębiła się w tych brzaskach jako w sennym widzeniu i przepadała w ćmie
nieprzeniknionej, by się znowu wynurzyć i zamajaczyć na mgnienie przed drugą ścianą, na
której tknięte światłem szkła obrazów pryskały i mżyły ogniami, i przewalić się, i stoczyć w
noc, że tylko ciężkie dychanie, tupoty, krzyki rwały się, plątały i huczały głucho w oślepłej
izbie.
A ciągnęły się już te tany łańcuchem jednym, bez przerwy ni przestanku... bo co muzyka
zaczynała rznąć nowego, naród się podnosił z nagła, prostował jak bór i szedł z miejsca pędem
takiej mocy jak huragan; trzask hołubców rozlegał się jak bicie piorunów, krzyk ochotny
trząsł całym domem i rzucali się w tan z zapamiętaniem, z szaleństwem, jakoby w burzę i bój,
na śmierć i życie.
I tańcowali!
...Owe krakowiaki, drygliwe, baraszkujące, ucinaną, brzękliwą nutą i skokliwymi przyśpiewkami
sadzone, jako te pasy nabijane, a pełne śmiechów i swawoli; pełne weselnej gędźby
i bujnej, mocnej, zuchowatej młodości i wraz pełne figlów uciesznych, przegonów i waru
krwi młodej kochania pragnącej. Hej!
...Owe mazury, długie kiej miedze, rozłożyste jako te grusze Maćkowe, huczne a szerokie
niby te równie nieobjęte, przyciężkie a strzeliste, tęskliwe a zuchwałe, posuwiste a groźne,
godne a zabijackie i nieustępliwe, jako te chłopy, co zwarci w kupę niby w ten bór wyniosły,
runęli w tan z pokrzykami i mocą taką, że choćby w stu na tysiące iść, że choćby świat cały
porwać, sprać, stratować, w drzazgi rozbić i na obcasach roznieść, i samym przepaść, a jeszcze
tam i po śmierci tańcować, hołubce bić i ostro, po mazursku pokrzykiwać: “da dana!”
...Owe obertasy, krótkie, rwane, zawrotne, wściekłe, oszalałe, zawadiackie a rzewliwe,
siarczyste a zadumane i żalną nutą przeplecione, warem krwie ognistej tętniące a dobrości
pełne i kochania, jako chmura gradowa z nagła spadające, a pełne głosów serdecznych, pełne
modrych patrzań, wiośnianych tchnień, woniejących poszumów, okwietnych sadów; jako te
pola o wiośnie rozśpiewane, że i łza przez śmiechy płynie, i serce śpiewa radością, i dusza
tęskliwie rwie się za te rozłogi szerokie, za te lasy dalekie, we świat wszystek idzie marząca i
“oj da dana!” przyśpiewuje.
Takie to tany nieopowiedziane szły za tanami.
Bo tak ano chłopski naród się weseli w przygodny czas.
Takoż się zabawiali na weselu Jagusinym z Boryną!

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595