Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

A insze jeszcze barzej przytykliwe i kolące.
Ale nikt na to nie baczył, bo już muzykanci rznęli ze wszystkiej mocy i naród w tany
szedł; zadudniało z nagła, jakby sto cepów biło w boisko, i nierozplątana gęstwa zaroiła się w
izbie, bo jedni za drugimi szli, para za parą, głowa przy głowie, a pędu nabierali - więc kapoty
puścili na wiatr, kołysali się szeroko, przybijali obcasami, kapeluszami potrząchali, a czasem
któryś piesneczką huknął, to dzieuchy zawiedły “da dana” i wili się coraz prędzej , kolebali
do taktu i szli w taki tan szybki , zadzierżysty , kołujący, zapamiętały, że już i nie rozeznał
nikogo w ciżbie; a co skrzypki huknęły nutą drygliwą, to sto hołubców biło w podłogę, sto
głosów krzykało z mocą i sto narodu zawracało w miejscu, jak kieby wicher zakręcił - że ino
furkot szedł od kapot, wełniaków, chustek, wiewających po izbie, niby te ptaki barwiste.
Przeszedł pacierz, dwa i trzy, a oni cięgiem tańcowali bez wytchnienia, bez przestanku,
podłoga dudniła, ściany się trzęsły i izba wrzała hukiem, a ochota jeszcze rosła, jak te wody
po ulewie - to ino kotłowało się i przewalało po izbie.
A gdy skończyli, odprawować poczęli obrządki różne, jak to jest zwyczajnie przy oczepinach.
Najpierw Jagusia musiała wkupywać się do gospodyń!
A potem jednym ciągiem odprawiali drugie ceremonie; aż parobcy uczynili długie powrósło
z nieomłóconej pszenicy i opasali nim wielgachne koło, które druhny pilnie trzymały i
strzegły, a Jagusia stojała w pośrodku: chciał z nią któren tańcować, podchodzić musiał, wyrywać
przez moc i hulać w kole, nie bacząc, że go ta i prażyły drugimi powrósłami po słabiźnie.
Zaś na dokończenie młynarzowa i Wachnikowa zaczęły zbierać na czepiec. Pierwszy
wójt rzucił złoty pieniądz na talerz, a za nim, kiej ten grad brzękliwy, posypały się srebrne
ruble i jako te listeczki na jesieni, papierki leciały.
Więcej niźli trzysta złotych zebrali!
Sielny karwas grosza, ale mucha to la Dominikowej, nie stojała ona o darmochy, bo
swojego miała dosyć, jeno że la Jagusi tak się ochotnie szkodowali, to ją całkiem rozebrało,
że rzewliwego płakania wstrzymać nie mogła; krzyknęła na chłopaków, by podawali gorzałkę,
i sama jęła częstować, przepijać i przez te łzy, co jej ciekły, kumy i kumów całowała.
- Pijcie, sąsiedzi!... pijta, ludzie kochane, braty rodzone!... Jakobym zwiesnę w sercu
miała... za Jagusine zdrowie... jeszcze ten kieliszek... jeszcze... - a za nią kowal przepijał z
drugimi i chłopaki z osobna - boć narodu była gęstwa niemała; Jaguś znowu dziękowała od
siebie za dobrość i co starszych podejmowała za kolana!...
Zawrzało w izbie, bo i kieliszki gęsto szły z rąk do rąk, i gorącość buchała ze wszystkich,
i uciecha! Twarze się rumieniły, oczy połyskiwały i serca się rwały do serc, po bratersku, po
sąsiedzku. Hej! Raz kozie śmierć, tyle człowiekowego, co użyje z bratami, co się poweseli i
zabaczy o świecie całym! Ino kostucha bierze każdego z osobna, a na wesela trza chodzić
kupą i radować się kompanią całą. Kupami też zalegali izbę, przepijali i raili wesoło, a każden
swoje głośno przekładał, że już i jeden drugiego nie słyszał, ale nic to, bo i tak jedno czuli, i
jedna radość ich sprzęgała do kupy i wskroś przenikała!
A któren masz smutki, na jutro je ostaw, dzisiaj się zabawiaj, przyjacielstwa używaj, duszę
ciesz! Jako tej świętej ziemi Pan Jezus daje odpoczywanie po letnim rodzeniu, tak i człowiekowi
godzi się wypocząć jesienią, kiej w polu obrobił. A kiej masz, człowieku, brogi pełne
i stodoły pełne ważnego jako to złoto zboża, co ino na cepy czeka, to se używaj za letnie
trudy, za harowanie, za mitręgi !
Tak sobie poredzali jedni, a inni znowu różne swoje żale i sprawy wywodzili przed sobą;
drudzy zasie, co to nie tylko krowi ogon widzieli abo te babie wszy, koło starego Szymona się
kupili i pogadywali o czasach dawnych, świeżych krzywdach, podatkach i sprawach gromady

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595