Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Poszedł na podwórze i raz jeszcze przyjrzał się krowie.
- Juścik, ojcowa krowa ale i nasza strata - rzekł do żony, która, że to Kuba przywiózł
ziemniaki z pola, rzuciła łupanie drzewa i szła do woza.
- Doły jeszcze nie wyporządzone, to trza zesuć na klepisko.
- Kiej ociec mówili, żebyś na klepisku krowę z Kubą obdarł i wyporządził.
- Zmieści się i krowa, zmieszczą się i ziemniaki-szeptał Kuba, otwierając wierzeje stodoły
na roścież.
- Ja ta nie jestem drzyk, cobym krowę obłupiał ze skóry - rzucił Antek.
I już nie mówili, słychać było tylko gruchot zsypywanych na klepisko ziemniaków.
Słońce zgasło, wieczór się robił, świeciły jeszcze zorze łunami zakrzepłej krwi i ostygłego
złota i posypywały, na staw jakby pyłem miedzianym, że wody ciche drgały rdzawą łuską i
szmerem sennym.
Wieś zapadała w mrokach i w głęboką, martwą ciszę jesiennego wieczora. Chałupy malały,
jakby się przypłaszczały do ziemi, jakby się tuliły do drzew sennie pochylonych, do
płotów szarych.
Antek z Kubą zwozili ziemniaki, a Hanka z Józią uwijały się koło gospodarstwa, bo gęsi
trza było zagnać na noc, to świnie nakarmić, bo z kwikiem cisnęły się do sieni i wsadzały
żarłoczne ryje do cebratek, gdzie stało picie dla bydląt, to krowy wydoić, bo właśnie Witek
przygnał resztę z pastwiska i zakładał im za drabiny po garści siana, żeby spokojniej stały
przy dojeniu.
Jakoż Józia zabrała się doić pierwszą z brzegu, gdy Witek wylazł od żłobów i spytał cicho,
trwożnie:
- Józia, a gospodarz źli?...
- O Jezu, spierą cię, chudziaku, spierą... tak pomstowali - odpowiedziała, wytykając ku
światłu głowę i osłaniając ręką twarz, bo krowa chlastała ogonem, oganiając się od much.
- Ale... bom to winowaty... ale... borowy mię wygnał i jeszcze chciał kijem sprać, inom
uciekł... a granula zarno się jęła pokładać, a porykiwać, a stękać, żem do chałupy przygnał.
Zamilkł, ale słychać było ciche, bolesne chlipanie i siurkanie nosem.
- Juści, że nie pierwszyzna, ale zawdy tak się bojam...bo nijakiej wytrzymałości na bicie
nie mam...
- Głupiś, parobek tyli, a boja się... już ja przełożę tatusiowi.. .
- Przełożysz, Józia? - zawołał radośnie - bo to borowy mię wygnał z krowami, bo...
- Przełożę, Witek, ino się już nie bojaj!
- Kiej tak... to naści tego ptaka! - szepnął z radością i wyjął z zanadrza drewniane cudło. -
Obacz ino, jak się sam rucha.
Postawił go na progu obory, nakręcił, i ptak zaczął się kiwać, podnosić nogi długie i spacerować...
- Bociek, Jezu, a dyć się rucha kiej żywy! - zawołała zdumiona, odstawiła szkopek, przykucnęła
przed progiem i z najżywszą radością i zdumieniem patrzyła.
- Jezu! to z ciebie mechanik! I to się sam tak rucha, co?
- A sam, Józia, ino go kołeczkiem nakręcę, to już se spaceruje kiej dziedzic po obiedzie -
o... - odwrócił go i ptak poważnie a śmiesznie zarazem podnosił długą szyję podnosił nogi i
szedł.
Zaczęli się śmiać serdecznie i bawić jego ruchami tylko Józia czasami podnosiła oczy na
chłopaka - podziw w nich był a zdumienie.
- Józia! - rozległ się głos Boryny sprzed chałupy.
- A czegój? - odkrzyknęła.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595