Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Zbili się wszyscy we drzwiach, to po kątach, przycichli i ze zdumieniem poglądali, a on
niezmordowanie hulał i coraz siarczyściej; już się niejedni wstrzymać nie mogli, bo same
nogi niesły, więc ino do taktu przytupywali, a co gorętszy dziewczynę brał i puszczał się w
tany, na nic już nie bacząc !
Jagusia, choć mocna była, ale rychło zmiękła i jęła mu przez ręce lecieć, wtedy dopiero
przestał i odprowadził ją do komory.
- Kiedyś taki chwat, bratem mi jesteś i przy pierwszych chrzcinach w kumotry mnie proś!
- wołał młynarz biorąc go w ramiona.
Wnet się pobratali gorąco, bo muzyka zaraz zmilkła i zaczął się poczęstunek.
Dominikowa, synowie, kowal, Jagustynka uwijali się raźno z pełnymi butelkami i kieliszkami
w garściach, a do każdego z osobna przepijali. Józia i kumy roznosiły na przetakach
chleb pokrajany i placki.
Wrzawa podnosiła się coraz większa, bo każden swoje głośno powiadał, a wszyscy chętnie
się do kieliszków brali, bych wesela rzetelnie zażyć.
Na ławach pod oknem przysiadł młynarz z Boryną, wójt, organista i co pierwsi gospodarze.
Już tam niezgorsza butelka araku krążyła z rąk do rąk, a niejedną kolejką; jeszcze im i
piwa donosili - gęsto przepijali, bo się już brać poczynali w ramiona i sielnie kumać!
I na izbie dosyć stało narodu, pozbijali się w kupy, jak komu i z kim było do upodoby,
poredzali głośno i zabawiali się niezgorzej kieliszkami.
A w komorze, oświetlonej lampą pożyczoną od organistów, zebrały się gospodynie z organiściną
i młynarzową na czele, po skrzyniach, to ławach przyrzuconych wełniakami godnie
się rozsiadły, miód przez zęby cedziły i słodki placek delikatnie palcami poskubywały, a z
rzadka jeśli która rzuciła to słowo jakie: słuchały uważnie, co młynarzowa rozpowiadała o
dzieciach swoich.
Nawet w sieniach była ciżba i jeszcze na drugą stronę się cisnęli, aż Ewka wyganiała, bo
szykowali pilnie do wieczerzy, od której już po całym domu zapachy szły smakowite, że niejednemu
w nozdrzach wierciło.
Młodzież wysypała się przed dom w opłotki i na przyzby; noc była zimna, cicha a oroszona
gwiazdami, to się przechadzali i bawili wesoło, aż się trzęsło od śmiechów, wrzasków i
biegań, bo niejedni po sadzie się uganiali za sobą, że starsi krzykali im z okien:
- Kwiatuszków szukacie? Byście, dziewczyny, czego innego nie pogubiły po nocy!
Słuchał to ich kto?
Zaś po pierwszej izbie Jagusia i Nastka Gołębianka chodziły, trzymały się wpół i cięgiem
buchały śmiechem , i coś sobie na ucho opowiadały - naglądał za nimi Szymek, starszy Dominikowej,
z Nastki oczów nie spuszczał, a co trochę z wódką do niej podchodził, zęby
szczerzył i zagadywał.
Kowal wystrojony odświętnie, w czarnej kapocie i w portkach na cholewy wyłożonych,
uwijał się najraźniej, wszędzie był, ze wszystkimi pił, zapraszał, częstował, rajcował i zwijał
się, że coraz to w innej stronie widniał jego rudy łeb i piegowata twarz.
Młodzi przetańcowali parę razy, ale krótko i bez wielkiej ochoty, bo się za wieczerzą
oglądali.
Starsi zaś poradzali, wójt, że był już napity, coraz głośniej mówił, wypuczał się, pięścią w
stół walił i nakazywał:
- Wójt wama to mówi, to wierzcie. Urzędnik jestem, papier do mnie przyszedł z nakazem,
by gromadę zwołać i z morgi grosz jaki na szkołę uchwalić...

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595