Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Hej !
A da śpiewają, śpiewają sobie -
A da na smutek, Jagusiuu, tobie...
Hej !
Dominikowa całą drogę popłakiwała i jak w obraz wpatrywała się w córkę, że nic nie
słyszała, co do niej zagadywali.
W kościele już Jambroży zapalał świece na ołtarzu.
Ogarnęli się ino w kruchcie, uporządkowali w pary i ruszyli przed ołtarz, bo i ksiądz już z
zakrystii wychodził.
Prędko się odbył ślub, bo ksiądz się do chorego spieszył. A gdy wychodzili z kościoła,
organista jął na organach wycinać mazury a obertasy i kujawiaki takie, aż same nogi drygały,
a niektóren tylko co nie huknął piosenką, dobrze, iż się w czas pomiarkował!
Wracali już bez nijakiego porządku, całą drogą, jak komu było do upodoby, a rozgłośnie,
bo drużbowie z druhenkami zawodzili, jakoby ich kto ze skóry obłupiał.
Dominikowa rychlej pobiegła, a gdy nadciągnęli - już ona państwa młodych na progu
witała obrazem i tym świętym chlebem i solą, a potem nuż się ze wszystkimi z nowa witać, a
obłapiać i do izby zapraszać!
Muzyka rznęła w sieniach, więc co który próg przestąpił, chwytał wpół pierwszą z brzega
kobietę i puszczał się posuwistym krokiem “chodzonego” - a już tam, niby ten wąż farbami
migotliwy, toczyły się dokoła izby pary, gięły się, okrążały, zawracały z powagą, przytupywały
godnie, kołysały się przystojnie i szły, płynęły, wiły się, a para za parą, głowa przy głowie
- niby ten rozkołysany zagon dostałego żyta, gęsto przekwiecony bławatem a makami... -
a na przedzie w pierwszą parę Jagusia z Boryną!
Aż światła ustawione na okapie dygotały, dom się chwiał, zdało się, że ściany się rozpękną
od tej ciżby i mocy, jaka biła od taneczników!...
Pochodzili z dobry pacierz, nim skończyli.
Muzyka teraz zaczęła przegrywać pierwszy taniec, dla młodej, jak to we zwyczaju z dawien
dawna było.
Naród zbił się gęstwą pod ścianami i zaległ wszystkie kąty, a parobcy uczynili wielkie
koło, w którym zaczęła tańcować! Krew w niej zagrała, aż się jej modre oczy lśniły i białe
zęby połyskiwały w zarumienionej twarzy; tańcowała niezmęczenie, coraz zmieniając taneczników,
bo choć raz wokoło z każdym przetańcować musiała.
Muzykanci grali ostro, aż im ręce mdlały, ale Jaguś jakby zaczęła dopiero, mocniej tylko
poczerwieniała i wywijała tak zapamiętale, aż te jej wstęgi z furkotem za nią latały chlastając
po twarzach, a rozdęte taneczną wichurą spódnice zapełniały izbę.
A parobcy z uciechy pięściami walili w stoły i pokrzykiwali siarczyście.
Dopiero na ostatek wybrała młodego - szykował się na to Boryna, bo skoczył kieby ryś
do niej, ujął ją wpół i wichrem zakręcił w miejscu, a muzykantom rzucił:
- Z mazurska, chłopcy, a krzepko!
Krzyknęli w instrumenty z całej mocy, aż w izbie się zakotłowało.
Boryna zaś ino mocniej Jagnę ujął, poły na rękę zarzucił, poprawił kapelusza, trzasnął
obcasami i z miejsca jak wicher się potoczył!
Hej! Tańcował też, tańcował! A okręcał w miejscu, a zawracał, a hołubce bił, aż wióry
leciały z podłogi, a pokrzykiwał, a Jagusią miotał i zawijał, że się w jeden kłąb zwarli i jak to
pełne wrzeciono po izbie wili - że ino wicher szedł od nich i moc.
Muzyka rznęła siarczyście, zapamiętale, z mazowiecka...

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595