Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

psy... ino gryźć! Słuchasz to, córko?...
- Słucham, słucham, ale tak mówicie, jakbym swojego rozumu nie miała...
- Rady dobrej nikomu nie za wiele... Bacz i to, by z Boryną nie huru-buru, a miętko, a
dobrocią. Starszy wżdy uważniejszy jest na to niźli młodziak... a kto wie, może ci z grontu
przypisać abo gotowy grosz za pazuchę wrazić !
- Nie stoję tam o to - burknęła zniecierpliwiona.
- Boś młoda i głupia... A obejrzyj się ino po wsi, po ludziach, to obaczysz, o co się kłócą,
o co prawują, o co zabiegają! O grunt jeno, o dobro! Dobrze by ci to było bez tego zagona,
bez tej świętej ziemi, co? Nie do wyrobku i biedowania Pan Jezus cię stworzył, nie! A po com
całe życie zabiegała? - La ciebie ino, Jaguś! A teraz ostanę kiej ten palec sama jedna!...
- A bo to chłopaki idą w świat? Ostają...
- Tyla mi z nich pociechy, co z wczorajszego dnia!- krzyknęła i rozpłakała się - a z pasierbami
zgodę powinnaś trzymać! - dodała obcierając oczy.
- Józka dobra dziewczyna, Grzela jeszcze nierychło wróci z wojska... a...
- Kowali trza się strzec.
- Przecież oni się z Maciejem sielnie obserwują..
- Ma w tym kowal jakieś wyrachowanie, ma! Ale pilnowała go będę... Z Antkami najgorzej,
bo się pogodzić nie chcą... i dobrodziej wczoraj zgodę chciał zrobić... nie przystali...
- A bo Maciej jest jak ten zły pies, żeby ich z chałupy wygnać! - wykrzyknęła namiętnie.
- Co ty, Jaguś, co ty? A dyć Antek najbarzej wygadywał na ciebie i grunt chciał odebrać,
i pomstował a zarzekał przeciw tobie, że powtórzyć trudno.
- Antek przeciw mnie? Ocyganili was, ażeby im ozory paskudne poschnęły!...
- A czemuż to jego stronę trzymasz, co?... - zapytała groźnie.
- A bo wszystkie na niego! Ja nie jestem jak ten pies dziadowski, co za każdym idzie,
byle mu ino chleba podrzucił! Dobrze widzę, że mu się krzywda dzieje...
- To może byś mu i zapis oddała... co?...
Ale Jagna już nie zdążyła rzec, bo łzy ciurkiem polały się z jej oczów, to ino buchnęła do
komory, przywarła drzwi za sobą i długo buczała...
Nie przeszkadzała w tym Dominikowa, ino nowe strapienie wśliznęło się do jej serca...
ale nie czas było medytować, Ewka przyszła, chłopaki przeciągali się przed sienią, trzeba
było wziąć się do porządków i przygotowań ostatnich...
Słońce wstało i dzień raźno potoczył się naprzód.
Przymrozek w nocy był niezgorszy, że kałuże po drogach i brzegi stawu ścięły się lodem,
a na grudzi i co lżejsze bydlę utrzymać się nie mogło.
Ciepło się czyniło, pod płotami i w cieniach siwiało jeszcze, ale ze strzech skapywał zamróz
lśniącymi paciorkami, a na mokradłach kurzyły opary kieby dymy. Powietrze było tak
przejrzyste, że okólne pola widziały się jak na dłoni, a lasy się przysunęły, że i poniektóre
drzewa mógł rozeznać...
Na niebie modrym i niskim ani jednej chmurki nie było.
Ale na pogodę nie szło, bo wrony tłukły się koło domów i piały koguty.
Niedzielny to był dzień i chociaż dzwony jeszcze nie przedzwaniały do kościoła,. a już
we wsi wrzało kieby w ulu. Z pół wsi szykowało się na wesele Borynowe z Jagną.
Między chałupami, przez oszroniałe sady biegały dziewczyny z pękami wstążek, a wełniakami
i stroikami różnymi...
W chałupach był niemały rwetes przygotowań, przymierzań a przystrajań, że z gęsto powywieranych
okien i drzwi buchały radosne głosy abo już te piosenki weselne.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595